Spinning – nuda czy dobry trening

Spinning – nuda czy doskonały trening uzupełniający nie tylko dla kolarza.

Jazda na stacjonarnym rowerze wydaje Ci się nudna? Kojarzy Ci się z duszną przepoconą salą?Głośną muzyką, krzyczącym instruktorem i skakaniem na rowerze?

Jeśli pomyślałeś o choć jednej kwestii z powyższych prawdopodobnie źle trafiłeś na zajęcia. Rozpocznijmy od tego, że spinning różni się od tradycyjnej jazdy indoor cycling. Każdy z nas instruktorów jest inny, czuje inne flow i zapewne przyciąga inną grupę odbiorców. 

Przez lata prowadzenia tego typu zajęć trafiałam na różnorodnych instruktorów od tych szalonych po tych co nie do końca mieli poczucie rytmu, aż w końcu sama znalazłam odpowiednią dla siebie formę prowadzenia zajęć. Spinning jest odpowiednikiem treningu kolarskiego gdzie skupiamy się na kadencji, obciążeniu ale nie zapominając o dobrej zabawie .

To zbyt ciężkie zajęcia, nie wiem czy dam rade? Jeszcze jestem za słaby.

Nic bardziej mylnego.

Każde zajęcia charakteryzują się odpowiednio dobranym stopniem trudności wyszczególnionym na grafiku, a zadaniem instruktora jest dobranie Tobie odpowiednich obciążeń i ustawień roweru. W obecnych czasach nowoczesne rowery posiadają ekrany gdzie można wyczytać obciążenie, kadencję, mają pomiar mocy, przejechany dystans, wszystko to jest indywidualnie dopasowane do uczestnika na podstawie testu.

Jestem biegaczką i to moja główna dyscyplina sportu jaką uprawiam. Spinning jest ze mną od 8 lat.

Na początku nie było lekko stąd wiem jak czuje się osoba, która pojawia się pierwszy raz na zajęciach. „Wyjście ze strefy komfortu”- tak to nazywam, nie oznacza czegoś złego. To, że jest ciężko oznacza, że musi tak być ale gwarantuje satysfakcję po ukończonym treningu. 

Spinning zdecydowanie oddziaływuje na naszą wydolność, jest treningiem zastępczym, uzupełniającym. Muzyka na zajęciach ma na celu motywowanie do ciężkiej pracy oraz odpowiednio dobrana wskazuje rytm w jakim jedziemy. 

Na treningu spalamy w zależności od płci i wagi około 500-800 kcal. 

Na swoich zajęciach mam kolarzy, którzy zimową porą chcą trenować, triathlonistów, którzy również korzystają z tego typu sprzętu zamiast samotnie kręcić w domu, biegaczy, którzy tak jak ja traktują te zajęcia jako uzupełnienie treningu lub są zakochani w rowerze oraz osoby początkujące, które chcą po ciężkim dniu zostawić wszystkie problem i wyżyć się na sali wśród innych sportowych zapaleńców .

Przede wszystkim nie bójcie się tego typu zajęć, jeśli chcesz spożytkować efektywnie czas na siłowni, spalić tkankę tłuszczową, pracować nad wydolnością, posłuchać dobrej muzyki, sprawdzić się i obserwować swoje postępy – zapraszam.

Dominika Brol – trener.